Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

13 grudzień 2017

Klasyka Kowalika

W rozpoczynającym 4. serię gier meczu Sponsora z Chytrusem, to drużyna Adama Loski zainkasowała komplet punktów. Sponsorzy rozegrali bardzo dobrą pierwszą połowę, w drugiej trochę zlekceważyli rywala, ale mimo to ‘dowieźli’ wynik 5-4 do końca spotkania. Dobre zawody po stronie pokonanych rozegrał rozkręcający się z kolejki na kolejkę Dawid Bigos – strzelec trzech bramek. Najlepiej w ekipie Sponsora zaprezentował się Jacek Loska, który zapewnił swojej drużynie dwa trafienia.

Przygotowująca się do Halowych Mistrzostw Śląska Sędziów drużyna Arbitra, pokonała 9-6 ekipę z Orzegowskiej. Mimo wyraźnego zwycięstwa, mecz był wyrównany, a ekipa Arbitra mogła być spokojna o końcowy sukces dopiero w ostatniej minucie, kiedy to dwie bramki zdobył Rafalski. Zawodnikiem meczu został Mateusz Kowalik, który zdobył pięć bramek i ze średnią 4,0 bramki na mecz przewodzi klasyfikacji strzelców.

Drużyna 51 Futsal Team początku ligi nie mogła zaliczyć do udanych. W dwóch pierwszych kolejkach zawodnicy Futsalu ponieśli dwie porażki, jednak od tego czasu radzą sobie znacznie lepiej, wygrywając drugi mecz z rzędu. Tym razem pokonali 4-1 Wojaka. W drużynie zwycięzców dwie bramki zdobył Jakub Subik, po jednej dołożyli Mateusz Kaczmarek i Marcin Gut. Honorowe trafienie pokonanym zapewnił Mateusz Gała.

W meczu KTG Śląsk z Woltransem, trzy bramki Daneckiego nie pozwoliły, nie tylko na zdobycz punktową, ale także na nawiązanie choć przez moment równej walki z przeciwnikiem. Panujący mistrz na dobre zapomniał o porażce z Szombierkami i z kolejki na kolejkę wspina się coraz wyżej w ligowej tabeli. Aż sześciu zawodników Woltransu podzieliło między sobą zdobycz bramkową, co pokazuje jak mocnym i wyrównanym składem dysponuje drużyna prowadzona przez Roberta Misztala.

Spotkanie Spartakusa z Szombierkami trzymało w napięciu do ostatniej sekundy. Aktualny lider do ostatniej sekundy musiał mieć się na baczności i walczyć o każdy centymetr boiska. Przy prowadzeniu 6-3 w ekipę Szombierek wkradło się rozluźnienie, co ułatwiło zdobycie Spartakusowi dwóch bramek. Na tym jednak zakończył się festiwal strzelecki i to ekipa Szombierek kolejny tydzień spędzi na fotelu lidera.

Ostatnie spotkanie 4. kolejki okazało się najbardziej zaciętym. Dobrze spisujący się dotychczas zespół Bajlando miał wielkie problemy w meczu z czerwoną latarnią ligi – drużyną nadwagi Bytom. W 16’ minucie Nadwaga, za sprawą trafienia Tomasza Dąbrownego wyszła na prowadzenie. W drugiej połowie zawodnikom obydwu drużyn zaczęły puszczał nerwy i momentami pojedynek bardziej przypominał starcie bokserskie niż mecz futsalu. Dwie minuty po wyrównującej bramce Michała Kołtonia z boiska wyleciał Jakub Biskup. Od tego momentu zawodnicy Bajlando zyskali przewagę, którą udało się zamienić na zwycięską bramkę w 35 minucie. Pod sam koniec dwa żółte kartoniki obejrzał Dąbrowy i również musiał opuścić plac gry. Nadwaga na razie zajmuje ostatnie miejsce, jednak w klasyfikacji czerwonych kartek jest niekwestionowanym liderem, w czterech spotkaniach, aż trzech zawodników musiało przedwcześnie zakończyć mecz.

Pokaż wiadomości

Reklama: