Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

7 luty 2017

Prawie wszystko ustalone, trwa walka o trzecie miejsce..

Na początek spotkania, które miały najważniejsze znaczenie dla układu tabeli.  OKS Spartakus  zmierzył się z Szombierkami i musiał wygrać by potrzymać swoje nadzieje na pierwsze miejsce. Mecz był bardzo nerwowy i wyrównany. Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie. Początek należał do Szombierek, które objęły prowadzenie już na początku spotkania, szybka odpowiedź Spartakusa, następnie znowu prowadzenie obejmują Szombierki. Po pierwszej połowie Szombierki prowadzą 2:1. Druga połowa nadal bardzo wyrównana, Marek Sosinka doprowadza do wyrównania,  następnie Grzegorz Wodzisławski wykorzystuje nieporadność w obronie Spartakusa i Szombierki znowu wychodzą na prowadzenie. Końcówka meczu przynosi sporo emocji, Spartakus dąży do zwycięstwa i na kilkanaście sekund przed końcem Szymon Gawliński zdobywa bramkę na 4:3 i gdy wydaje się że takim wynikiem skończy się spotkanie, fatalny błąd w obronie popełniają zawodnicy Spatakusa i Remigiusz Banisz strzałem pod poprzeczkę doprowadza do remisu.

W tym momencie Woltransowi  pozostało tylko wygrać i pierwsze miejsce zapewnione.  Ich przeciwnikiem był Wojak Godula. Woltrans w swoim stylu bardzo szybko pozbawił sznas swoich przeciwników odbierając im ochotę do gry. Z minuty na minutę powiększał swoją przewagę osiągając, aż trzynasto-bramkową przewagę. Dzięki temu zwycięstwu zasłużenie Woltrans wygrał ligę. Gratulujemy.

W meczu w którym na szali była szansa na trzecie miejsce KTG Spotkał się z Chytrusem.  Mecz rozstrzygnął się w pierwszej połowie. Chytrus był bardziej skuteczny i udało im się objąć dwubramkowe prowadzenie, które w drugiej połowie udało im się utrzymać.  Trzy punkty pozwoliły im zrównać się z KTG i realnie patrzeć na miejsce na podium.

W cieniu tych spotkań Orzegowska wysoko zwyciężyła z Anteo i ma jeszcze szansę na trzecie miejsce, dużo się jednak musi wydarzyć.  Skutecznie tym razem zagrali Patryk Małaczyński i Mateusz Kowalik.

Sponsor niestety podtrzymał swoją kiepską passę przegrywając z 51 Futsal. Choć przez większość spotkania prowadził Sponsor, na koniec zabrakło sił i młodzi zawodnicy Z 51 Futsal, strzelili w końcówce zwycięską bramkę.

W meczu Bajlando z Frendzlami, Ci pierwsi nadspodziewanie łatwo poradzili sobie z przeciwnikiem. Pomimo skuteczniej gry Karola Skury, Bajlando pod koniec pierwszej połowy w ciągu kilku minut odwróciło wynik i przebieg całego spotkania. Druga połowa należała już tylko do Bajlando, którzy sukcesywnie powiększali przewagę wygrywając 8:4

Pokaż wiadomości

Reklama: