Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

31 październik 2016

Sponsor liderem, hit na remis, Szombierki wracają do gry ….

 

Podsumowanie rozpoczniemy od spotkań czwartkowych, Sponsor zmierzył się z Bajlando i szykował się na łatwe trzy punkty. Mecz pokazał jednak że debiutanci radzą sobie coraz lepiej, już w pierwszej akcji meczu Bajlando objęło prowadzenie. Z biegiem czasu Sponsor odzyskiwał kontrolę na boisku i udało mu się objąć prowadzenie.  W drugiej Bajlando zabrakło już argumentów by nawiązać walkę i odzyskać szanse na dobry rezultat. Śmiało można jednak powiedzieć że był to ich najlepszy mecz.

W drugim spotkaniu Wojak zmierzył się z Orzgowską i był to tego dnia najbardziej wyrównany mecz. Wynik prawie przez całe spotkanie był sprawą otwartą i dopiero w ostatnich minutach meczu dzięki świetnej grze lidera zespołu Rafała Nawrot, udało się Wojakowi przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W Orzegowskiej tym razem słabsza dyspozycja Patryka Małaczyńskiego, ograniczyła trochę możliwości zespołu w ataku.  

Ostatni mecz tego dnia to starcie Anteo i Frendzli. Frendzle za wszelką cenę chciały ten mecz wygrać by zdobyć pierwsze punkty w sezonie. Na swoje barki strzelanie bramek wziął Adam Niezgoda, który wspólnie z Karolem Skurą, dał trzy punkty swojemu zespołowy. W Anteo starał się jak mógł Michał Krajewski, jednak jego dobra gra nie wystarczyła by jego zespół nawiązał równą walkę z przeciwnikiem.

W środę KTG zmierzył się z 51 Futsal Team. I wystarczyło że Maciej Danecki „wrócił” do dobrzej gry i już jego zespół zdobył trzy punkty. Mecz rozstrzygnął się w ostatnich minutach, choć przewaga KTG w polu była bardzo widoczna. W końcówce tą przewagę udało się przekuć na bramki i trzy punkty. Dzięki czemu KTG zajmuję wysokie miejsce w tabeli.

Szombierki podejmując Chutrusa znały już wynik poprzedniego meczu i zdawały sobie sprawę że jeszcze można zawalczyć o dobry wynik na koniec sezonu, nie można sobie jednak pozwolić na więcej wpadek. Mecze z Chytrusem nigdy nie należą do łatwych i tak było tym razem. Chytrus dobrze broni i wyprowadza szybkie kontry. Jednak siła Szombierek w ataku była bardzo duża i nie udało się zachować Chytrusowi czystego konta. W bramce Szombierek nieźle spisywał się Adam Mirek, do tego szczelna obrona i trzy punkty dla Szombierek stały się faktem.

Na koniec pierwszy w kolejności chronologicznej i najważniejszy w tej kolejce mecz Woltransu i OKS Spartakus. Było to wszystko czego każdy z nas oczekiwał i obawiał się. Dobry, mocny piłkarski poziom, do tego trochę nerwów i niepotrzebnych słownych przepychanek, żółte kartki, niewykorzystane sytuacje, przestrzelone karne i na koniec frustracja obu zespołów z wyniku. Zaczęło się od obustronnego badania możliwości. Szczelna obrona z obu stron i szukanie okazji do oddania strzału. Woltrans grał swoje, szybkie, długie piłki do napastników i próba zaskoczenia bramkarza, OKS próbował stworzyć sobie szansę w ataku pozycyjnym. W 15 minucie meczy szybka kontrę Woltransu wykończył chyba najlepszy zawodnik swojego zespołu Mateusz Lebek. Prowadzenie nie trwało jednak długo, już minutę później świetnym strzałem popisał się Rafał Koclęga.  Pierwsza połowa zakończyła się remisem. Druga to festiwal niewykorzystanych szans z obu stron. Nie strzelone karne (OKS Spartakus) zarówno normalny jak i przedłużony. Nie wykorzystane 200% sytuacje podbramkowe (Woltrans) . Do końca spotkania trwała walka o trzy punkty, jednak żadnemu zespołowi nie udało się zdobyć tej upragnionej bramki. Remis wydaje się być jednak lepszym wynikiem dla Woltransu, który utrzymał trzypunktową przewagę na OKS, a spotkanie ze Sponsorem ma jeszcze przed sobą.

W przyszłym tygodniu zapraszamy na czwartą kolejke. Na pewno będzi e ciekawie, ale o tym wkrótce… 

Pokaż wiadomości

Reklama: