Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

17 październik 2016

Mocny początek Sponsora, efektowny powrót „starych” mistrzów, falstart Bajlando…

Nowy sezon przynosi wiele zmian, po pierwsze mniejsza ilość zespołów, zmiana systemu rozgrywek, a także krótszy sezon. Wszystkie te zmiany powodują, iż każdy mecz należy traktować poważnie i nie można pozwolić sobie na żadne rozprężenie. 

 

Sezon rozpoczął się od nadspodziewanego łatwego zwycięstwa Sponsora nad Frendzlemi, dość powiedzieć że zanim Frendzle na dobre rozpoczęły mecz, przegrywały już 2:0, a na przerwę schodzili z bagażem 5 bramek. W drugiej części zawodnicy Frendzli postanowili jeszcze pomóc swoim przeciwnikom, nie dość że w obronie grali fatalnie i pozwalali napastnikom Sponsora łatwo zdobywać bramki to sami je sobie jeszcze strzelali.  W Sponsorze jak zwykle brylował Jacek Loska, strzelec trzech bramek.  Dla Sponsora na początek świetny wynik, który może zapowiadać nawiązanie do najlepszych sezonów tego zespołu w naszej lidze, kiedy Sponsor zajmował miejsce na podium.

 

Drugi mecz to starcie 51 Futsal z nową drużyną Anteo. Mecz bardzo wyrównany i do końca wynik był sprawą otwartą. Oba zespoły grały „falami” najpierw Anteo szybko objął prowadzenie 2:0, by w w 14 minucie przegrywać już 3:2. Na przerwę zespoły schodziły z wynikiem remisowym. Druga połowa miała bardzo podobny przebieg. Kamil Luks (Anteo) najpierw strzelił bramkę dając prowadzenie swojemu zespołowi by następnie wbić „swojaka” i znów był remis, po chwili Marcin Tokarz daje prowadzenie 51 Futsal. Jednak tylko na tyle było w tym dniu stać młody zespół z 51. Reszta spotkania należała do Anteo, który najpierw w 28 minucie wyrównał, a w 37 strzelił zwycięską bramkę. Do końca spotkania dzielnie broniąc korzystnego wyniku. Pierwsze trzy punkty zdobyte. Gratulujemy.

 

Kolejny mecz to zwycięstwo KTG Śląsk nad Orzegowską. Spotkanie to ma jednego bohatera, a był nim Maciej Danecki strzelec 4 bramek dla swojego zespołu. Jego postawa miała znaczący wpływ na przebieg spotkania. Meczy był wyrównany i oba zespołu nie potrafiły wypracować sobie większej przewagi. Na każdą z bramek przeciwnika odpowiadał Maciej i wynik ciągle był sprawą otwartą. W 38 minucie Piotr Pietryga zdobywa bramkę na 5:4 dla KTG i mimo rozpaczliwych ataków Orzegowskiej, KTG dowozi ten wynik do końca i zdobywa ciężko wypracowane trzy punkty.

 

Mecz Spartakusa z Bajlando to brutalne starcie z rzeczywistością GLF dla tych drugich. Spartakus wzmocniony Wojtkiem Kretkiem, Jarkiem Stachowiczem (obaj Arbiter) oraz Rafałem Koclęga (Sponsor) nie dał najmniejszych szans przeciwnikom. Szybko i łatwo strzelone bramki ustawiły spotkania, a Bajlando przez większość spotkania nie mógł się odnaleźć. OKS Spartakus w tym składzie na pewno będzie silnym konkurentem do tytułu mistrza. Na koniec życzenia powrotu do zdrowia dla Wojtka, który w pierwszej połowie meczu doznał dosyć groźnie wyglądającej kontuzji barku.

 

W kolejnym spotkaniu zaskakująco łatwo Chytrus poradził sobie z Wojakiem. Całe spotkanie to bardzo konsekwentna gra obronna Chytrusa i oczekiwanie na szansę z przodu. I gdy tylko się taka nadarzyła, Chytrus zdobywał bramkę. Niebywała skuteczność w ataku i silna obrona odebrała nadzieję Wojakowi na korzystny wynik. Swój dzień (szczególnie w ataku) miał Bartosz Skowronek strzelec trzech bramek. Chytrus wygrał pewnie i wysoko co daje mu nadzieje na dobry wynik w tym sezonie.

 

Ostatni mecz to powrót Woltrans (kiedyś Eurohandel) po kilku latach nieobecności w lidze. Zespół wzmocniony kilkoma zawodnikami poprzedniego mistrza pewnie rusza po tytuł jak po swoje, już w pierwszym meczu nie dając szans wicemistrzowi z poprzedniego sezonu Szombierkom. Sposób gry Woltrans nie zmienił się od lat, bardzo dobra i konsekwentna gra obronna i szybko wyprowadzone (wyrzucone) kontrataki. Bez pośpiechu i podpalania. Gra Woltransu jest bardzo skuteczna i do tego bardzo frustrującą dla przeciwników. W bramce znowu dzielił i rządził Zdzisław Gorczyca, broniąc i rzucając piłki przez całe boisko wprost do swoich partnerów będących w ataku. Szombierki miały swoje szanse jednak to było za mało na Woltrans. Czy znajdzie się zespół, który będzie w stanie skutecznie przeciwstawić się takiej grze? Wkrótce się o tym przekonamy.

 

Pokaż wiadomości

Reklama: